Zdumiewające, jak trafnie potrafisz nazwać zjawiska, które dla większości z nas pozostają nieuchwytne. Czytałam ten post z uśmiechem od ucha do ucha, czując głęboką więź z opisywaną sytuacją. Dajesz swoim czytelnikom niezwykłe poczucie, że nie są ze swoimi myślami sami. Dziękuję za tę przestrzeń pełną akceptacji i mądrości.
